O autorze
Sztuka to jedno z moich kilku hobby. Jestem przekonany, że człowiek obcujący z szeroko pojętą kulturą i sztuką jest rozumniejszy i lepszy; bardziej wyrozumiały i otwarty na świat i ludzi. Z każdą, kolejną obejrzaną wystawą, przekartkowanym lub przestudiowanym albumem o sztuce wykonywany jest jest kolejny krok; jeden za drugim … ku lepszuemu światu.

Od pewnego czasu w warszawskim Miasteczku Wilanów, prowadzę galerię sztuki nowoczesnej "Art Pistols" http://www.artpistols.pl/ Wystawiane są tam do oglądania i sprzedaży - głównie obrazy - powierzane mi w dobrej wierze przez różne artystki i artystów.

Powiedzmy sobie szczerze. Ludzie Ci, jeśli mają ambicję utrzymywać się wyłącznie z malarstwa lub rzeźby, nie mają lekko. Więcej - ich życie jest trudne i skromne; najczęściej nie rozumieją świata zewnętrznego, a świat nie rozumie ich; dopraszają się zrozumienia, akceptacji, szacunku. Nie zawsze otrzymują te dary. Dla mnie - każda kolejna rozmowa z nimi jest nowym doświadczeniem, nauką i refleksją.

Bez artystów wszelkiej maści świat byłby jeszcze gorszy i jeszcze głupszy niż jest aktualnie

Weź swoje zdolne dziecko do Madrytu. Pokaż cztery muzea

fot. Jerzy Ciszewski
Chciałbym zaproponować Tobie i Twojemu uzdolnionemu artystycznie dziecku wyprawę. Niezbyt oczywistą, ale stosunkowo prostą w organizacji i wbrew pozorom … niespecjalnie drogą – przynajmniej tak mi się wydaje w kontekście wszystkiego dobrego co może wydarzyć się z Twoją dorastającą pociechą.

Oto w Madrycie bardzo blisko siebie są ulokowane trzy wspaniałe muzea, plus jedno nieco bardziej (nawet jak na standardy Madrytu) wyrafinowane: Prado, Reina Sofia, Thyssen – Bornemisza oraz Muzeum przynależne do Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych im Św. Ferdynanda.




W trzy dni mamy szansę, niespiesznie spacerując po stolicy Hiszpanii, pokazać swojemu nastoletniemu albo starszemu dziecku fantastyczne dzieła sztuki światowej; do tego powinniśmy dodać dwa dni na przylot i wylot z Madrytu.

Zerknijmy pobieżnie na koszta tej operacji. Do Madrytu lata tania linia Norwegian; jak się człowiek uprze to za pięć stów kupi bilet w obie strony, dla jednej osoby. Taxi z lotniska do miasta kosztuje sztywno 30 euro (prawda, że mogłoby być gorzej ?) Czyli drożej może być Pendolino do Wrocławia.

Zakresy cenowe za dobę hotelową są oczywiście różne; w centrum - musi jednak być to kilkadziesiąt euro. Tak by uplasować się niedaleko wzmiankowanych placówek kulturalnych. Różne są portale pośredniczące w wynajmie noclegów, ale gdyby co … można zacząć szukać w booking.com lub www.airbnb.pl

Wejście do Prado i Reina Sofia (kiedyś w innym miejscu pisałem o tym muzeum; ma bardzo ciekawą genezę powstania) dla nastolatków i studentów jest bezpłatne. Dorosły - najdrożej - zapłaci za bilet do Prado = równowartość 20 euro. Do tego trzeba dołożyć posiłki; proste i tanie; w nieco lepszych restauracyjkach i droższe – to zależy oczywiście od indywidulanych możliwości finansowych i chęci odbycia ciekawej podróży kulinarnej.

Co otrzymujemy w zamian ?

Sądzę, że dobrze inwestujemy pieniądze w swoje dziecko. Możemy zorganizować wyjątkową wyprawę w świat sztuki najwyższych lotów. Dajemy tym samym potężny zastrzyk inspiracyjny, który jest nie do uzyskania w polskich muzeach. Te nie posiadają oczywiście prac takich znakomitych autorów (to jest osobna sprawa) Najczęściej nie mają również: polotu, doświadczenia i chęci działania w postaci marketingowego wyjścia do „rynku” miłośników sztuki (to również jest osobna sprawa). Tak więc z całym szacunkiem, ale po sztukę trzeba udać się za granicę.

We wzmiankowanych madryckich muzeach mamy oczywiście nagromadzenie wyjątkowej ilości sztuki – oczywiście ze wskazaniem – na malarstwo hiszpańskie czyli: Francisco Goya, Diego Velazquez, El Greco, Joan Miro, Salvadora Dali, Joaquin Sorolla i oczywiście Pablo Picasso (wszak urodził się w Maladze, a dopiero później stał się „francuski”)

Każde z tych muzeów ma różną filozofię i klucz prezentowania sztuki, co również może być interesujące i pobudzające do kreatywnego myślenia. Gdzie najbardziej zachowawczym (choć cóż to za nieadekwatne określenie ?) jest Muzeum Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych; tam w starych pięknych salach prezentowana jest głównie sztuka hiszpańska z różnych okresów. Przyznam, że wizyta w tym budynku to miły oddech i pozbycie się na chwilkę trosk aktualnego świata jak i czasami nieproduktywne zastanawianie się nad aktualnymi trendami w sztuce. Bo te również czasami potrafią być męczące …

Mamy szansę prześliznąć się po impresjonistach, o których każdy kto wchodzi w świat sztuko musi się „potknąć”; młody, poszukujący człowiek – również.

W „Reina Sofia” zobaczymy „Guernicę” – jedną z ikon twórczości Picassa. Obraz znany z wielu książek, posiadającym osobną unikalną historię będącą przed wstępem do rozpoczęcia II wojny światowej, ale też ważną częścią światowego dziedzictwa kulturalnego.



Oczywiście - sama wyprawa do Madrytu jest bardzo miła. To miasto otwarte, kolorowe, pełne historii, fajnych sklepów i swoistego luzu. Cóż chcieć więcej ?



Jak nie chcesz dziecka bo za małe bądź za duże, pojedź ze swoją partnerką, partnerem, przyjaciółmi - z pewnością będzie fajnie.

Trwa ładowanie komentarzy...